Właściwy wybór płytek do mieszkania może się okazać niemałym problemem - dostępna obecnie na rynku liczba wzorów, kolorów i odmian płytek ceramicznych jest wręcz przytłaczająca, szczególnie dla osób, które na co dzień nie funkcjonują w branży płytkarskiej. Warto jednak pamiętać, że wybieranie płytek najlepiej zacząć nie od koloru i wzoru, ale od funkcji, jaką w danym pomieszczeniu będą płytki pełnić. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: ponieważ to właśnie od tego będzie zależeć rodzaj wybieranych płytek i dopiero wśród płytek danego typu będziemy szukać takich, które spełnią nasze wymagania estetyczne.
Znakomita większość dostępnych w Internecie poradników dotyczących obliczania ilości potrzebnych płytek dotyczy wyłącznie łazienek, choć przecież płytki podłogowe układamy też bardzo często w przedpokoju, salonie i innych pomieszczeniach (piwnica, garaż, itd.). Płytki ścienne również nie znajdują się jedynie w łazienkach lub ubikacjach - są częstym elementem aranżacji kuchni czy aneksu kuchennego, a niejednokrotnie różnego rodzaju płytki dekoracyjne trafiają na ściany sypialni, salonów czy pokoi dziecięcych. I w każdym z wymienionych przypadków konieczne jest właściwe dobranie płytek do typu pomieszczenia, aby ułożone płytki prezentowały się idealnie przez wiele lat.
Jak wyliczyć ilość płytek potrzebnych na ścianie?
W przypadku konieczności obliczenia ilości płytek ściennych do pomieszczenia należy zacząć od precyzyjnego określenia, do jakiej wysokości w danym przypadku płytki będą układane. To ważne o tyle, że na inną wysokość będziemy układać płytki w salonie, inaczej w sypialni, a jeszcze inaczej w łazience. W tym ostatnim przypadku najprawdopodobniej płytki będą sięgać aż pod sufit, choć nie jest to żelazna zasada - wszystko zależy od konkretnej aranżacji.
Po określeniu wysokości i podjęciu decyzji co do rozmiaru pojedynczej płytki można zabierać się za wyliczanie ilości kafelków do danego pomieszczenia. W tym celu należy wyznaczyć oś na środku ściany (na etapie układania płytek będzie w tym miejscu fuga) i znając wielkość pojedynczego kafla ustalić położenie płytek na ścianie w taki sposób, aby w miarę możliwości wyeliminować konieczność docinania płytek, a ewentualne docinki umieścić po bokach. Co ważne, jeśli przy takim symetrycznym rozmierzaniu po obu stronach zostaje mniej, niż połowa płytki, należy cały układ przesunąć tak, żeby wyznaczona wcześniej oś znalazła się na środku pierwszego kafelka.
W przypadku, gdy część ściany stanowi jakaś wnęka, obudowa komina, słup czy inny tego rodzaju element, najlepiej jest planować układ płytek tak, aby docinki znalazły się w wewnętrznych narożnikach. Dzięki temu uda się nie tylko zaoszczędzić same płytki, ale również znacząco poprawimy estetykę okładziny ceramicznej (docinane elementy nie będą się aż tak rzucać w oczy).
W pomieszczeniach, których całkowita wysokość nie jest wielokrotnością wysokości pojedynczego kafelka, warto zacząć układanie płytek od góry. Pozwoli to maksymalnie wykorzystać zakupione płytki i ukryć docinki w najniższej warstwie, znajdującej się przy samej podłodze. Takie rozwiązanie doskonale sprawdzi się w przypadku płytek ściennych do kuchni, których docinane fragmenty można później całkowicie ukryć za umeblowaniem.
Sam wzór na obliczanie ilości płytek ściennych czy podłogowych jest bardzo prosty - należy dokładnie zmierzyć każdą płaszczyznę, na której planujemy ułożyć kafelki, a następnie obliczyć jej powierzchnię, uwzględniając obecność otworów okiennych, drzwiowych itd. Uzyskaną liczbę należy powiększyć o 10-15% w celu zapewnienia zapasu płytek na docinki czy ewentualne straty podczas prac.
Jak wyliczyć ilość płytek potrzebnych na podłodze?
Obliczanie ilości płytek podłogowych do salonu czy dowolnego innego pomieszczenia niczym nie różni się od obliczania powierzchni dla ścian - z jednym tylko wyjątkiem. W przypadku korytarzy lub podłóg, których większa część będzie widoczna, należy koniecznie zadbać o to, by rozmieścić płytki tak, żeby docinki w żadnym miejscu nie mierzyły mniej, niż połowa wymiaru całej płytki. Pozwoli to uzyskać estetyczny wygląd podłogi, jednak warto pamiętać, że zwiększa również zapotrzebowanie na materiał. Do wyliczenia ilości potrzebnych płytek można zastosować metodę opisaną powyżej, bowiem doskonale sprawdza się ona również dla podłóg. Należy także pamiętać o zapewnieniu co najmniej 10% zapasu płytek na straty.
Czy ułożenie płytek ma wpływ na ilość potrzebnych płytek?
Sposób ułożenia płytek zarówno na ścianach, jak i na podłodze bardzo konkretnie przekłada się na ilość potrzebnych płytek. Najefektywniej pod tym względem wypada układ klasyczny (prosty, w którym fugi układają się krzyżowo) - w tym przypadku potrzebny jest najmniejszy zapas płytek na docinki czy straty materiałowe podczas robót. Wszystkie inne układy płytek podłogowych czy ściennych generują już większe zapotrzebowanie. Warto mieć ten fakt na uwadze, planując zakup płytek. Aby płytek nie zabrakło, należy po prostu po zsumowaniu powierzchni wszystkich płaszczyzn przeznaczonych pod konkretny rodzaj płytek zapisać uzyskaną liczbę, a następnie powiększyć ją w zależności od układu o następujące wartości:
UKŁAD PROSTY (KLASYCZNY):
- 10% dla powierzchni do 10 mkw,
- 5% dla powierzchni od 10 do 50 mkw,
- 3% dla powierzchni powyżej 50 mkw.
UKŁAD NA ZRĄB:
- 13% dla powierzchni do 10 mkw,
- 8% dla powierzchni od 10 do 50 mkw,
- 4% dla powierzchni powyżej 50 mkw.
KARO:
- 15% dla powierzchni do 10 mkw,
- 10% dla powierzchni od 10 do 50 mkw,
- 5% dla powierzchni powyżej 50 mkw.
Ten zabieg powinien zapewnić właściwą ilość płytek do prac remontowych.
Czy fuga wpływa na ilość potrzebnych płytek?
Tak, warto pamiętać, że istnieje bezpośrednia zależność pomiędzy obecnością fugi a ilością płytek, które należy kupić, aby zapewnić ich wystarczający zapas. Im większa powierzchnia, na której okładzina ceramiczna będzie układana, tym wspomniana zależność ma większe znaczenie i obecność fug należy koniecznie uwzględnić w obliczeniach. Warto również pamiętać, że niektórzy producenci płytek ceramicznych w oznaczeniach na opakowaniach stosują pewien zabieg, który może narazić nieświadomego inwestora na poważne problemy. Chodzi o podawanie powierzchni "z fugą", co w praktyce oznacza, że realna powierzchnia płytek znajdujących się w opakowaniu jest mniejsza, ponieważ producent podał wartość obejmującą także fugę określonej szerokości. To szczególnie niebezpieczne w przypadku, gdy inwestor kupuje końcówki serii, ponieważ nawet drobne niedoszacowanie zapasu (albo po prostu niedostępność produktu) będzie skutkować brakiem płytek. Zawsze więc należy zwracać szczególną uwagę na oznaczenia na opakowaniach i w przypadku zakupu płytek "z fugą" odpowiednio zmodyfikować ilość płytek o dodatkowe 2-3%.
Obecność fugi wpływa także na ilość płytek, które należy zakupić, w sposób pośredni. Dokładniej rzecz biorąc chodzi o płytki układane bezfugowo - w tym przypadku już na etapie prac zużycie materiału nieco wzrasta, ale koniecznie trzeba uwzględnić też potencjalną wymianę tak ułożonych płytek np. w wyniku pęknięcia. Wyjęcie pojedynczej płytki układanej bezspoinowo jest niezwykle trudne (a niejednokrotnie nawet niemożliwe), warto zatem uwzględnić taką okoliczność podczas obliczania ilości kupowanych płytek.
Wyliczanie ilości płytek a elementy dekoracyjne
Niezależnie od rodzaju wszystkie elementy dekoracyjne (popularnie nazywane są one dekorami) muszą zostać uwzględnione w obliczeniach dotyczących zapotrzebowania na płytki do konkretnego pomieszczenia. Całkowita powierzchnia elementów dekoracyjnych powinna zostać odjęta od powierzchni płytek przeznaczonych do danego pomieszczenia. Warto pamiętać, że dekory również obejmuje zasada zapewnienia odpowiedniego zapasu na docinki i straty materiałowe - w ich przypadku zwykło się przyjmować, że wystarczające minimum to 10%, choć w przypadku elementów dekoracyjnych o większych rozmiarach czy wielopłytkowych dobrym pomysłem jest zapewnienie zapasu w granicach 15%.
Niemałą pomocą w wykonaniu ostatecznych obliczeń, obejmujących fugi, wszystkie płaskie powierzchnie w danym pomieszczeniu i elementy dekoracyjne, jest dedykowane oprogramowanie komputerowe, dostępne u niektórych sprzedawców płytek. Warto z takiego oprogramowania skorzystać, ponieważ nie tylko znacząco przyspiesza to wyliczenie ilości płytek niezbędnych do wykończenia albo wyremontowania pomieszczenia, ale także pomaga bardzo precyzyjnie zaplanować zarówno układ samych kafelków i dekorów w pomieszczeniu, jak i ich konfigurację względem siebie na ścianach i podłogach.
Dlaczego warto kupić więcej płytek?
Odpowiednio większa liczba płytek jest praktycznie niezbędna, jeśli za układanie płytek zamierzamy zabrać się samodzielnie. W takim przypadku nie należy być przesadnie oszczędnym: ilość kupowanych płytek trzeba powiększyć o kolejne kilka procent, aby zagwarantować sobie komfort podczas pracy. Co ważne, nie warto także oszczędzać na niezbędnym sprzęcie - tu każda oszczędność przełoży się bowiem na zwiększenie kosztów w wyniku generowania większych strat materiałowych, niż w przypadku stosowania wysokiej jakości urządzeń. W tym kontekście rozsądną finansowo i czasowo alternatywą jest wynajęcie doświadczonej, sprawnej i posiadającej dobrą renomę firmy wykończeniowej, której pracownicy kompleksowo zajmą się ułożeniem okładzin ceramicznych w naszym domu czy mieszkaniu.
Najważniejszy powód, dla którego konieczne jest zakupienie płytek z odpowiednim zapasem, został już zasygnalizowany wcześniej - chodzi o przyszły remont pomieszczenia. W razie konieczności wymiany pojedynczej płytki problem nie będzie istniał, jeśli będziemy mieć choć kilka identycznych w zapasie. W tym kontekście ważne jest, aby zwrócić uwagę na oznaczenia kodowe poszczególnych producentów, które są zawarte na opakowaniach - ze szczególną uwagą należy podejść do oznaczenia dotyczącego odcienia koloru płytek. Aby wymieniane płytki pasowały do pierwotnie układanych, bezwzględnie musi ono być identyczne na każdej paczce płytek. Jeśli tego nie dopilnujemy, ryzykujemy zakupem płytek tego samego fasonu i wzoru, ale w lekko odmiennym odcieniu, co na pewno będzie się rzucało w oczy i psuło estetykę danego pomieszczenia.
Wielokrotnie podkreślaliśmy także, że konieczne jest zapewnienie odpowiedniej ilości kafelków na straty materiałowe powstałe podczas układania płytek. Straty tego rodzaju powstają zawsze, a szczególnie podczas obróbki mechanicznej - wiercenie, szlifowanie brzegów czy przycinanie często kończą się uszkodzeniem płytki. Co bardzo istotne, straty materiałowe są tym większe, im bardziej nietypowo ukształtowane powierzchnie są pokrywane płytkami. Ten czynnik również należy uwzględnić przy obliczeniach, nigdy bowiem nie mamy pewności, że przewiercana w danym momencie płytka nie pęknie albo nie upadnie, warto zatem zawczasu zapewnić sobie i wykonawcy prac komfort posiadania zapasu materiału na takie nieprzewidziane sytuacje.
Ponadto trzeba zakładać pewien margines na uszkodzenia powstałe w trakcie transportu płytek i choć w wielu przypadkach takie kafelki dadzą się jeszcze wykorzystać na docinki, to nie można zakładać z całą pewnością, że będzie to możliwe.
Menu